wyrazy zmyślone
Siedzimy lub stoimy w kole. Jedno z nas otrzymuje zadanie, by wymyślić słowo, które nie funkcjonuje w żadnym z istniejących języków (na przykład: ornitolulki pstrokate). Następnie za pomocą piłeczki lub innego przedmiotu, którym można rzucać, wskazuje inną osobę z koła, której zadaniem jest powtórzenie słowa i wymyślenie dla niego definicji. Następnie osoba, która przejęła piłeczkę, przekazuje ją dalej, wymyślając kolejny nieistniejący dotychczas wyraz. Liczba powtórzeń tej czynności, a tym samym zmyślonych wyrazów, jest zależna od liczby uczestników ćwiczenia. Celem gry jest pobudzenie wyobraźni uczestników warsztatów, a także zlikwidowanie zahamowań w relacjach z innymi, niekoniecznie znającymi się osobami. Ważne, by podczas podawania definicji zmyślonego wyrazu czy sformułowania nie zastanawiać się długo nad treścią – w momencie złapania piłki i wypowiedzenia wymyślonego słowa, podajemy definicję, jakbyśmy ją znali na pamięć.
piłka – nie-piłka
Nie opuszczając koła, przekazujemy sobie piłeczkę. Osoba przekazująca nadaje piłeczce nowe znaczenie, sugerując, na przykład, że piłeczka jest kotkiem. Osoba przechwytująca musi zachować się w stosunku do piłeczki tak, jakby był kotkiem. W tym ćwiczeniu piłeczką nie rzucamy, przekazujemy ją sobie wzdłuż linii okręgu, który tworzymy. Ćwiczenie doskonale rozbudza wyobraźnię oraz uczy szybkiego emocjonalnego reagowania, zmuszając do natychmiastowej odpowiedzi ciała, adekwatnej do zadanego tematu.
imię – przymiotnik – gest
Stojąc w kole, wymyślamy odpowiedni do swojej osobowości przymiotnik, a następnie dodajemy do niego gest (na przykład: wszechmocny Jacek może dodać pięść wyciągniętą ku górze). Teraz jedna osoba przedstawia się wraz z dookreśleniem słowno-gestycznym, a my wszyscy powtarzamy zarówno słowa, jak i ruch ciała tej osoby. Tej samej interpretacji dokonuje kolejna osoba, reszta ponownie powtarza – tym razem już dwie interpretacje. Ćwiczenie trwa do momentu, gdy wszyscy uczestnicy przedstawią się (łącząc imię z przymiotnikiem i gestem). Jest to doskonałe zadanie, pobudzające nasze zdolności kojarzenia, jednocześnie pozwalające uzmysłowić każdemu, że słowa można realizować poprzez gesty (i odwrotnie!).
człowiek – kolor – instrument
Znajdujemy się w kole. Zamykamy oczy i w myślach staramy się przywołać osoby stojące najbliżej nas – po naszej lewej oraz prawej stronie. Kojarzymy z nimi konkretne kolory. Następnie na tej samej zasadzie staramy się wyobrazić sobie konkretne instrumenty muzyczne. Jest to również ćwiczenie na skojarzenia.
zaufanie w kole
Ścieśniamy koło, w którym dotychczas staliśmy. Wybieramy jedną osobę, która zajmie środek koła i – najtrudniejsze! – zaufa nam do tego stopnia, by pozwolić sobie na zupełną bezwładność. Osoba ta zamyka oczy i przechyla się całym ciałem do przodu tak, by stracić równowagę. Zadaniem grupy jest nieustanne podtrzymywanie środkowej osoby, by nie upadła, i jednoczesne przekazywanie sobie jej bezwładnego ciała z rąk do rąk. Ważne, by w kontakt z osobą przekazywaną włożyć dobre emocje i delikatność. Ćwiczenie pozwala zrozumieć, że istotą każdego zespołu jest wzajemne zaufanie, pozwalające na pełne rozluźnienie i zaangażowanie.
emocje w oczach
Pozostając nadal w kole, wypraszamy z niego jedną osobę i wspólnie decydujemy się na ekspresję konkretnej emocji (np.: pogardy, poważania, zachwytu itp.). Zadaniem osoby „wykluczonej” jest odgadnięcie, na podstawie obserwacji naszych oczu, którymi staramy się tę emocję wyrazić, o jaką emocję chodzi. Ćwiczenie na siłę oczu jako elementu warsztatu aktorskiego.
siła grupy
Uwaga! Jest to ćwiczenie, które silnie oddziałuje na uczestników, dlatego jego wykonywanie zalecamy stosować w grupach, które się już znają. Warto również po jego zakończeniu porozmawiać z uczestnikami o wrażeniach i emocjach, jakich doświadczyli, tak by wyczyścić atmosferę.
Dzielimy się na czteroosobowe grupy, jedna osoba staje w środku, trzy pozostałe w pewnej odległości od niej, na planie trójkąta. Osoba, która znajduje się w środku, zamyka oczy i stara się zachować jak najbardziej neutralne emocje. W tym czasie pozostała trójka generuje w sobie wrażenia negatywne, które – podchodząc bardzo powoli do osoby w środku – stara się na nią przelać. Nie wykonujemy przy poruszaniu się żadnych dodatkowych ruchów, cały czas obserwując środkową osobę. Jeśli osoba stojąca w środku odczuje nagle zbyt wielki niepokój wraz ze zbliżaniem się do niej pozostałych członków grupy, może przerwać ćwiczenie. Ćwiczenie bowiem ma doprowadzić do stanu przekazania emocji. Osoby niosące negatywne emocje przenoszą je na osobę neutralną – uzmysławia nam to wpływ aktora na widownię, będący interakcją na płaszczyźnie emocjonalnej, wzbudzającą określone wrażenia. Modyfikacją ćwiczenia może być polecenie osobom zbliżającym się, by poruszały się z jak najlepszymi emocjami, starając się dodać skrzydeł osobie w środku – ćwiczenie oddziałuje równie silnie.
„na wieszaczek”
Ćwiczenie dające nam możliwość odkrycia plastyki naszego ciała. Głównym przedmiotem tego ćwiczenia jesteśmy my sami, próbujący założyć się na wyobrażony wieszaczek. Wariacją tego ćwiczenia może być nagłe przeobrażenie się w giętką szmacianą lalkę, mającą jedynie nóżki sztywne czy drewnianego Pinokia (nagłe sztywnienie ciała).
ręka
Ćwiczenie to pozwala dostrzec aktorskie możliwości naszego ciała. Istnieją najróżniejsze warianty tego ćwiczenia: możemy wyobrazić sobie na przykład, że nasza ręka jest piórkiem i prowadzić ją tak, jak wiatr prowadzi ptasie piórko w powietrzu; rękę można przeistoczyć także w falę, wodę, ścianę czy nawet pędzel do malowania obrazu. Najważniejsze, by oprócz ruchów ręki, charakterystycznych dla zadanego tematu, włączyć do gry także ruch całego ciała, np. malujący obraz rusza nie tylko ręką, ale także wyraźnie porusza głową, ugina nogi itp. Można również rękę zastąpić nogą, głową, uszami itd.
lustro – w parach
Stajemy naprzeciwko siebie w parach i staramy się naśladować swoje gesty oraz ruchy – jedno z nas przemienia się w lustro i powtarza wszystko to, co robi drugie. Później zmieniamy się. Ćwiczenie doskonale pobudza aktywność psychoruchową i świetnie wpływa na szybkość plastycznego reagowania.
lustro – w grupie
Jest to modyfikacja ćwiczenia w parach. Dzielimy się na dwie grupy i stajemy naprzeciwko siebie. Najpierw jedna z grup układa z własnych ciał wymyślną konstrukcję, następnie po upływie około dziesięciu sekund wraca na swoje miejsce. Zadaniem drugiej grupy jest odwzorowanie przedstawionej figury, odbicie jej w lustrze. Później grupy się zmieniają. Dzięki ćwiczeniu uzmysławiamy sobie, jak ważne w grze aktorskiej są nie tylko nasze własne umiejętności, ale poleganie na całym zespole.
spacer
Ćwiczenie jest wykonywane indywidualnie. Prowadzący ćwiczenie zadaje grupie konkretny temat (np.: spacer po lesie, przechadzka w muzeum), a zadaniem grupy jest odpowiedzieć na niego grą ciała. Ćwiczenie na asocjację, przywołujące skojarzenia określonych miejsc z pewnymi zachowaniami.
krótka etiuda aktorska: „ja”
Jej tematem jesteśmy my sami – zadaniem każdego z uczestników ćwiczenia jest zamknięcie swojej codzienności w zaledwie kilku minutach za pomocą gry ruchów, gestów oraz mimiki (rodzaj miniscenki bez słów). W tym czasie reszta grupy przemienia się w widownię. W ćwiczeniu najważniejsze jest, żeby wyrażać siebie, nie przesadzać, nie kłamać. Zadanie doskonale punktuje bariery, jakie towarzyszą grze aktorskiej: ograniczenie naszego ciała na scenie oraz wstyd, jaki towarzyszy przed występem. Każda z etiud jest następnie komentowana przez resztę uczestników – co było czytelne, co nie, co ciekawe, co prawdziwe itd.
krótka etiuda z pomocą litery „a”
Tworzymy w parach etiudę na zadany temat (np.: kłótnia rodziców o to, które winne jest niskich ocen dziecka w szkole). Podstawową zasadą tej etiudy jest posługiwanie się jedynie literką „a” w celu wyrażenia emocji; pozostałe litery, słowa, wyrażenia są niedozwolone! Ćwiczenie pozwala zrozumieć, jak bardzo w grze aktorskiej liczą się uczucia i intencje przekazywane za pomocą gestów, ruchów, oczu oraz tonu głosu. Ćwiczenie można w różnoraki sposób modyfikować, na przykład zastępując literkę „a” frazą „wlazł kotek na płotek” itp.
ćwiczenia na emisję głosu
- Stojąc, wyobrażamy sobie kwiaciarnię, zastanawiamy się, jakie kwiaty wybrać do bukietu, w końcu komponujemy właściwy zestaw. Teraz opowiadamy innym, jaki bukiet stworzyliśmy, staramy się wyobrazić sobie konkretne zapachy, dzięki czemu pobudzamy do pracy naszą przeponę.
- Chcąc, by nasz oddech stał się swobodniejszy, możemy zastosować ćwiczenia z elementami aktorskimi, na przykład odgrywając chuchanie w okna tramwaju podczas zimy.
- Naśladując muczenie krowy, staramy się robić to tak, by świadomie wpływać na siłę oraz szybkość naszego głosu. Podstawowa zasada aktorska mówi o tym, że dźwięk ma gdzieś dolecieć, nie może pozostać słyszalny tylko dla nas.
- Dobieramy się w pary – jedna osoba w parze będzie odgrywać rolę piłki, druga zaś rolę pompki. Osoba napompowywana nabiera w policzki powietrza, by po napompowaniu, wypuścić je powoli z ust. Cały czas kontrolujemy nasz oddech. Później zmiana.
- Ćwiczymy kompozycje głosek dźwięcznych oraz bezdźwięcznych, np. za pomocą sformułowania „nasza rzeka szeroka jak oka”. Najpierw staramy się wymawiać tylko kolejne samogłoski, opuszczając spółgłoski. W miejscu opuszczonej literki wykonujemy gest podniesienia wskazującego palca do ust. Później zmiana – wymawiamy tylko spółgłoski.
- Doskonałym ćwiczeniem na dykcję może być wielokrotne wymawianie zestawu sylab: „bi be ba bo bu by” ze zmiennym akcentem. Jednocześnie można wkomponować ten zestaw w ćwiczenie z intonacji, próbując zadać nim pytanie, a później dokonać za jego pomocą odpowiedzi. Ćwiczenie można wykonywać w parach – jedna osoba zadaje pytanie, druga odpowiada i odwrotnie. Można również spółgłoskę „b” zastąpić dowolną inną, tworząc tym razem inne zestawy sylab, doskonałych do ćwiczeń na dykcję (np.: „di de da do du dy”, „wi we wa wo wu wy” itd.).
Ćwiczenia zostały zebrane i spisane na podstawie warsztatów poświęconych elementarnym zdaniom aktorskim, które zostały przeprowadzone w ramach „Kulis” (zajęcia prowadziła Alla Maslovskaya, aktorka Teatru Figur Kraków).
Zobacz także:
Kulisy: elementarne zadania aktorskie
48 (12) 422 18 84 w. 37
Absolwentka dramatologii UJ, koordynator programu „Dilettante – teatr w ruchu” w MIK i projektów w Teatrze Figur Kraków. W wolnych chwilach żongluje, pisze adaptacje teatralne i scenariusze filmowe. Uwielbia wyzwania i podróże. W życiu przekonana, że wiele razy warto wykorzystywać niewiele.
Formularz kontaktowy


